nie chce mi się nic więcej pisać na tym blogu. Może kiedyś, jak cos ciekawego sie wydarzy. Najlepiej coś pozytywnego, bo od krytykowania tego kraju juz mnie klawiatura boli. tyle. Do następnej afery!
Kaczorze, uciekaj z Torunia!
kwiecień 3, 2008Mam nadzieję, że pan Kaczyński się opamięta i zerwie wszelkie stosunki z Rydzykiem. Nie żebym popierał któregoś z nich, ale dalsza marginalizacja PiS-u jest groźna dla Polski – im słabsza opozycja, tym PO mniej musi robić, żeby utrzymac wysokie poparcie. Czyli w dzisiejszej sytuacji nic nie musi robić, tylko uprawiac PR – co umie świetnie. Na powrocie PiS-u do centrum skorzystają wszyscy – no, może poza SLD, któremu już chyba nic nie pomoże. Rydzyk będzie miał własną partię, jakąś Ligę Narodową, CHrześcijańską Unię Jedności czy inny twór z posłanka Sobecką i senatorem Benderem na czele. Partia Jarosława Kaczyńskiego straci te 200-300 tys elektoratu związanego z Toruniem, ale tylko na chwilę – zrywając z radiomaryjnym radykalizmem prawdopodobnie przyciągnąc do siebie osoby lawirujące gdzieś pomiędzy PiSem a PO, która będzie musiała w końcu zabrać się do rządzenia. Ale Jarosław Kaczyński tego nie zrobi. Dlaczego? Cóż, wystarczy popatrzeć na jego dość żałosne próby przeciągniecia na swoją stronę inteligencji – on nie jest w stanie zmienić ani siebie, ani swojej partii – on chce zmienić wszystkich, którzy myślą inaczej. A tylko radio maryja zapewni mu betonowy, bezmyślny i chodzący na wybory elektorat, na którym najbardziej mu zależy. Tak więc niedługo Kaczyński zamieni się w cos w rodzaju Giertycha, tylko że mniejszego, bardziej zakompleksionego i bez poczucia humoru. Ostatnia nadzieja w silnej lewicy… ale nadzieja jest matką głupich – i swoich dzieci nie lubi!
Opublikował/a edgarro
Opublikował/a edgarro