Jak podaje pardon.pl, Tadeusz Gocłowski prawdopodobnie zostanie odwołany z funkcji arcybiskupa gdańskiego. Szkoda, był jednym z niewielu polskich biskupów krytykujących (a nawet domagających się odwołania) Rydzyka. Kolejny dowód na to, że kościół toruński bierze górę nad tak zwanym kościołem łagiewnickim – o ile cos takiego kiedykolwiek istniało, bo o to można się kłócić. Chociaż z drugiej strony, wszyscy ważni i purpurowi mają powód do radości. Gocłowskiego zastapi Głódź, dotychczasowy przewodniczący Zespołu Biskupów ds. Duszpasterskiej Troski o Radio Maryja. Pięknie brzmi, nie? Jak już mówiłem cieszyć się będą wszyscy – począwszy purpurowych ważniaków – oni pozbędą się niewygodnego w oczach Torunia człowieka, przez prałata Jankowskiego, który będzie mógł bezkarnie głosić antysemickie hasła i dalej się bogacić, szeregowy kler, który niewiele na tym zyska, ale zawsze poczucie że ma się „wadze” jest, aż po mohery, które nie będą mogły nareszcie słuchać kazań o złej platwormie, Żydach, masonach i spiskach.
Jednym słowem, raj. To, że pozostałe 70% wiernych będzie wściekłych z powodu tej nominacji, nikogo za bardzo nie interesuje. Przecież to wszystko dzieje się dla dobra wielkiego i potężnego kościoła katolickiego. Aż dojdzie do sytuacji, gdy czarni i purpurowi będą mieć w polsce wszystko. Oprócz wiernych. Ale kogo obchodzą ludzie, kiedy w gre wchodzą pieniądze i władza…
Na pocieszenie - żadna oficjalna decyzja jeszcze nie zapadła :]